Jeśli teraz… to co myśleć o przyszłości?

Hej Człowieku Czytelniku!

Zazwyczaj w każdą środę wstawiałam tu nowy tekst. Staram się utrzymywać raczej lekki styl i nieco pewne kwestie ludziom uświadomić. Cieszę się bardzo, kiedy i Wy mi pewne kwestie uświadamiacie.

No i tym razem tekst również się pojawia, jednak po dość długich podchodach, mój mózg nie przecedził do palców lekkości, humoru i żartu. Może ciut, ale nie poszaleję.

Widzisz, każdy z nas ma swoje życie, na szczęście swoje radości i niestety swoje problemy. Tak Ty, jak i ja mamy zapewne różne priorytety, przypuszczalnie znajdujemy się w różnych miejscach hierarchii społecznej. Każdy z nas ma też odrębną hierarchię wartości. I wiele sytuacji, jakie mają na świecie miejsce, można pominąć milczeniem, jednak nie tym razem.

Przez kilka lat pod rząd uczestniczyłam w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy jako wolontariusz i maszerowałam z puszką cały boży dzień. Mróz, chlapa, śnieg po pachy nie był straszny chyba żadnemu z nas. Każde uczestnictwo wspominam bardzo miło, każdemu proponuję i polecam udział, świetna sprawa!

Patrzę co się dzieje w Polsce i na świecie i trochę mnie trwoga ogarnia. Bo myślę o tym, co będzie dalej. Mam wrażenie, że większość (nie generalizuję!) pokolenia uczniów obecnych szkół podstawowych (i jeszcze gimnazjów) ma coraz mniej szacunku do czego- i kogokolwiek, coraz mniej przemyśleń i trzeci raz: coraz mniej wartości. Chyba, że lajki pod selfie. Albo mierzenie bliźniego miarą gadżetów jego. Wszystko podane na tacy. Nie za dobrze? Ci ludzie patrzą co się dzieje teraz i będą mieć wpływ na kraj, kiedy będę staruszką odkładającą powoli łyżkę i zbierającą się do piachu. Ale hola hola! Zostanie na tym padole moje potencjalne potomstwo. I kiedy ja już będę sobie odpoczywać i liczyć korzenie kwiatków, oni nadal będą musieli żyć tutaj, na ziemi. Jeśli teraz dzieją się takie rzeczy, jakie obserwujemy, to ja nie wiem, co myśleć o przyszłości… Co jest teraz właściwie najważniejsze? Czy wcześniej wspomniane różnice w hierarchii społecznej musi w dużym stopniu różnić hierarchię wartości? Gdybym ja to była wiedziała… Bo trochę się gubię i mam wrażenie, że moja hierarchia wartości jest nieco staroświecka. Ale dobrze mi z tym.

Poszalałam? Pech, raz można. Pozdrawiam serdecznie.

alicja_joanna_marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *