Gdybanie

    Po raz pierwszy spotkałam się z tym określeniem w szkole podstawowej, kiedy to nauczyciel matematyki zauważył w mojej klasie problemy
z pewnym zagadnieniem u dużej części uczniów. Pozwolił nam więc pogdybać. 

Odebrałam to jako pozwolenie na zabawę matematyką! 

To było tak niesamowicie przyjemne, jak zaskakujące, ponieważ chyba po raz pierwszy zaniechano tej szkolnej powagi wobec matematyki. Przecież zazwyczaj większość nauczycieli szybko się denerwuje, gdy uczniowie nie rozumieją jakiegoś zagadnienia. Gdybanie rozwiało wszelki stres, który już zaczął się kumulować w naszych małych (ale bardzo ambitnych) głowach, dzięki czemu w końcu znacznie szybciej zrozumieliśmy, na czym polegało to, czego próbował nas nauczyć matematyk.

Od tamtej pamiętnej lekcji minęło już kilkanaście ładnych lat, a ja nadal uwielbiam gdybać! Uważam, że gdybanie poszerza horyzonty i udoskonala zdolność empatii. Ponadto jest to pomocne w zrozumieniu zagadnień z różnych punktów widzenia oraz otwiera drogę do dyskusji, z której można wyciągnąć wnioski lub usłyszeć albo wygłosić konstruktywną krytykę.

Ale nawet w gdybaniu można zajść w mroczny zaułek, kiedy człowiek siedzi na łóżku, owinięty kocem (przypominając tym samym pyszne burrito)
i zaczyna rozmyślać o wydarzeniach z przeszłości, na które przecież nie ma już wpływu! Co by się stało, gdyby coś zrobić inaczej, być gdzie indziej, ująć wypowiedź w inne słowa.

Apeluję, nie postępujmy w ten sposób, ponieważ niczego z przeszłości nie da się już zmienić. Jedyny pozytywny aspekt wydarzenia, które uważamy za porażkę, to umiejętność nauki na własnych (a jeszcze lepiej na cudzych) błędach. Wyciągajmy wnioski i nie ewoluujmy w burrito!

Zachęcam do gdybania pozytywnego, nie dźgajmy sztyletem wyrzutów ani siebie ani bliskich. Ponieważ „gdyby babcia miała wąsy, toby była dziadkiem”. Albo… toby miała wahania hormonalne. Ale z chorób nie wolno się śmiać.

Z przyjemnością przeczytam Wasze przemyślenia w formie komentarzy.

Pozdrawiam i do zobaczenia

alicja_joanna_marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *